Kolej widokowa 80 metrów nad ziemią. W Białce Tatrzańskiej jak w Barcelonie.

  • 24.04.2020, 09:00 (aktualizacja 24.04.2020, 10:12)
  • Wojciech Wieczorek
Kolej widokowa 80 metrów nad ziemią. W Białce Tatrzańskiej jak w Barcelonie. materiał prasowy inwestora
Białka Tatrzańska to miejscowość letniskowa nieopodal Zakopanego. Od 20 lat oblegana przede wszystkim przez fanów sportów zimowych. Jednak od kilku lat stale rośnie liczba turystów także w sezonie letnim. Między innymi dzięki takim atrakcjom jak zespół basenów Termy Bania. Władze Białki szykują jednak coś, czego jeszcze w Polsce nie było.

Chodzi o kolej widokową łączącą dwie miejscowości, Białkę Tatrzańską z Czarną Górą - Litwinką. Jej długość wyniesie około 1900 metrów, a turyści będą mogli podziwiać widoki z dwóch wagoników mieszczących do stu osób.

Inwestycja jest na etapie projektowania i ostatecznych decyzji o lokalizacji m.in. stacji dolnej i górnej. Plan zakłada budowę stacji początkowej na terenie Kotelnicy Białczańskiej, zaś końcowej na Litwince, w pobliżu tamtejszej stacji narciarskiej Grapa-Ski. Z kolejki, która przechodziłaby nad miejscowością Białka Tatrzańska rozpościerać się będzie piękny widok na Tatry. Dodatkowo na Litwince ma powstać taras widokowy, a w centrum Białki Tatrzańskiej koło kościoła, 80-metrowa wieża widokowa. Głównym inwestorem ma być nowo powołana spółka Białka Ski Resort. 

Nie od dziś musimy brać pod uwagę zmiany klimatyczne i coraz cieplejsze zimy. Trzeba zadać sobie na koniec pytanie jak będzie wyglądała zima w górach bez śniegu? Poza tym opieranie całego biznesu o sezon zimowy może okazać się problemem przy tak dużych inwestycjach. Pomysł jest bowiem taki aby nowa kolej widokowa funkcjonowała praktycznie przez cały rok. – przekonuje Damian Piotr Dziubasik, mieszkaniec Białki, lokalny przedsiębiorca. 

Na razie trwa dyskusja na temat dokładnej lokalizacji poszczególnych elementów kolei i atrakcji. O powodzeniu inwestycji może zdecydować zebranie mieszkańców Białki Tatrzańskiej - podkreśla sołtys wsi Władysław Piszczek. Mogę powiedzieć, że to inwestycja, jakiej nie ma w Polsce, a podobną można spotkać za granicami naszego kraju, np. w Barcelonie. Na Podhalu byłaby to z pewnością największa tego typu inwestycja ostatnich lat. Wydarzenie to można przyrównać do powstania kolei linowej na Kasprowy Wierch w latach 30-tych - wyjaśnia sołtys Piszczek.

Wojciech Wieczorek

Zdjęcia (2)

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe